Humanista też człowiek

XXI wiek, świat zdominowany przez komputery, roboty i przeróżne nowe technologie. Dzisiaj jednak nie o tym . Jako przedstawicielka grupy społecznej nazywanej „humanistami” staram się obserwować , jak w dzisiejszym świecie odnajdują się właśnie „humaniści”.

Nie przez przypadek biorę to słowo w cudzysłów. Kim właściwie jest dzisiaj humanista? Co to za człowiek?

Wielu z Was przychodzi pewnie na myśl koncepcja humanisty renesansowego – uczonego okresu odrodzenia, persony wszechstronnie wykształconej. Inni przywołają pewnie definicję mówiącą o osobach uzdolnionych w dziedzinie nauk humanistycznych, jak historia, wiedza o społeczeństwie, czy choćby język polski.

Niestety! Coraz częściej pojęcie „humanista” kojarzy się z osobą ,która nie lubi lub po prostu nie chce się uczyć matematyki. Krzywdzące to stereotypy , ale coraz bardziej powszechne. W tym momencie przypominam sobie dziesiątki dowcipów o humanistach, które na pewno są znane i Wam. Choćby ten ,który opowiedział mi kolega:

-Puk, puk.

-Kto tam?

-Humaniści.

-Przecież pizzy nie zamawiałem!

To chyba najlepszy dowód na to, jak humaniści postrzegani są przez znaczną część społeczeństwa. Dowodem na ich niedocenienie może być też wspieranie przez państwo wyłącznie kierunków ścisłych. Na przykład w takim celu stworzony został program kierunków zamawianych.

Warto poruszyć kwestię bezrobocia. Nie tylko „humaniści” borykają się z problemem znalezienia pracy. Prawdą jest jednak ,że „zapotrzebowanie” na osoby o wykształceniu humanistycznym drastycznie spada. Nie da się tego uniknąć, rynek przesycił się absolwentami administracji . Dla mnie to jednak żaden argument. Tak samo dzieje się przecież z absolwentami marketingu i zarządzania.

Już niejednokrotnie słyszałam ,że osoby uzdolnione humanistycznie nie mają przed sobą przyszłości, a pracy będą szukać w hipermarketach. Czy aby na pewno maja tak niskie ambicje? Odpowiedź jest prosta.

Nie.

Jestem pewna ,że jeśli ktoś rzeczywiście interesuje się tym, co robi, uczy się z pasją i jest zaangażowany, znajdzie pracę nawet po skończeniu kierunku humanistycznego. Pracodawcy szukają osób wykwalifikowanych w swojej dziedzinie . Jeśli jesteś humanistą, nie idź za modą i nie próbuj być niskiej klasy informatykiem. Specjalizuj się w tym, co Cię pasjonuje i daje satysfakcję. To gwarantuje sukces.

Opinie o humanistach nie są dobre . Powstają nie tylko kawały ,ale także kpiące memy i satyryczne obrazki. Niepokojące jest to ,że ten ironiczny stosunek przeradza się coraz częściej we wrogość. Żyjemy w czasach ,w których bycie humanistą nie jest niczym chlubnym. Nie rozumiem, dlaczego tak się dzieje. Co sprawia ,że humanista ma być traktowany jako człowiek niższej kategorii?

Być może to mocne słowa. Uważam, że potrzebne.

Bycie humanistą to nie sprawa prosta ani oczywista. Nie będzie nim ten, kto nie czyta lub stroni od innych ludzi. Myśląc: „humanista ma łatwiej”, jesteś w błędzie.

Otwórzmy oczy! Humaniści to nie tylko osoby „mocne w gębie”, które dużo mówią ,a mało robią. To także specjaliści w swoich dziedzinach ,osoby ciekawe świata i wrażliwe. Jak nikt inny zgłębiają oni mechanizmy rządzące ludzkimi emocjami, poglądami i zachowaniami. Ciekawość drugiego człowieka ,otwartość na innych ludzi i dostrzeganie różnorodności jest ich domeną.

Z drugiej strony mają oni otwarte umysły i nie boją się wychodzić poza szablony, ramy ustalone dotychczas . Nie wyklucza to rzetelności, lojalności i odpowiedzialności. Humanista potrafi także współpracować ,a to niezwykle cenna umiejętność .

Dla mnie sprawą priorytetową jest potraktowanie humanistów jako grupy równej matematykom i fizykom. Miejmy nadzieję ,że w zapomnienie pójdą brutalne parafrazy, jak:

A na drzewach zamiast liści będą wisieć humaniści”.

Pamiętajmy o tym ,że są dziedziny ,w których nie moglibyśmy obejść się bez tych wyklętych humanistów .

Stoją oni na straży ludzkiej moralności i tradycji.

Trudno mi sobie wyobrazić świat bez humanistów. A co wy sądzicie?

Joanna Trzeciak