Pola nadziei

Hospicjum. Wielu z nas słysząc to słowo może poczuć smutek i niepokój. Ludzie z reguły boją się tego, co nieznane i związane ze śmiercią, ale czy słusznie? Zdecydowanie nie. Pacjenci jasielskiego hospicjum w Zakładzie Pielęgnacyjno-Opiekuńczym Caritas Diecezji Rzeszowskiej to osoby potrzebujące od nas trochę uwagi i zrozumienia. Członkowie Szkolnego Koła Caritas przy II Liceum Ogólnokształcącym im. ppłk. Józefa Modrzejewskiego w Jaśle odwiedzają chorych systematycznie.

Wszystkie wizyty wyglądają z reguły podobnie, jednakże każda z nich jest inna i wyjątkowa. Emocje towarzyszą nam już gdy wychodzimy ze szkoły; „Jak dziś będzie? Czy mówiąc do mikrofonu pomylę się? A może moja interpretacja drogi krzyżowej nie spodoba się podopiecznym?” Te pytania chodzą po głowie każdemu – bez względu na to, czy idzie tam pierwszy, szósty czy może dziesiąty raz. Wchodząc za bramę jasielskiego hospicjum od razu kierujemy się do kaplicy. Uruchamiamy sprzęt, dopracowujemy detale i już zaczynamy. „W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego” – to pierwsze słowa, które słyszą z naszych ust chorzy. Dzięki głośnikom każda osoba w dowolnym miejscu w budynku może nas usłyszeć i choć nie widzi, to dokładnie odczuwa naszą obecność. W zależności od okresu liturgicznego prowadzone są różne formy modlitwy. W okresie Wielkiego Postu wolontariusze rozważali stacje drogi krzyżowej oraz odmawiali koronkę do Miłosierdzia Bożego. Nie jest to jednak jedyna forma naszych wizyt. Zdarza się, że czytamy podopiecznym teksty, śpiewamy lub recytujemy wiersze. Tak właśnie było 27 stycznia, kiedy to pacjenci jasielskiego hospicjum mogli usłyszeć wiersze naszych regionalnych twórców. Poezja o tematyce bożonarodzeniowej w wykonaniu czterech uczennic klasy 1c z pewnością przypadła do gustu podopiecznym i umiliła im czas.

Hospicjum każdorazowo odwiedza po kilku wolontariuszy. I choć pacjenci doceniają trud włożony przez nas w wyszukanie ciekawych tekstów, to najważniejsza w całej tej charytatywnej akcji jest nasza obecność. Krótka rozmowa, pytanie o samopoczucie to niewielkie gesty, które wiele znaczą dla pacjentów. Czują się wtedy docenieni i wsparci na duchu. Po takiej wizycie każdy z nas czuje w sercu ciepło, które umacnia i uwrażliwia nasze dusze. Empatia i bezinteresowne dobro to cechy każdego wolontariusza SKC, które coraz rzadziej spotykane są we współczesnym świecie. Odwiedziny w hospicjum rozwijają te cechy i pomagają nam zmieniać się na lepsze.

W całym kraju rozpoczęła się kampania hospicyjna „Pola nadziei”, której symbolem jest żonkil. Celem jej jest pozyskiwanie funduszy na potrzeby lokalnych hospicjów oraz propagowanie idei opieki hospicyjnej w społeczeństwie.

Paulina Żurawska

Szkoły