Z Jasła do Cambridge – wywiad z Panią dr Małgorzatą Gozdecką

DSC_0035-001

  • Czy zdradzi nam Pani przepis na to jak dostać się na Uniwersytet w Cambridge i osiągnąć taki sukces?

Przede wszystkich należy podążać za swoimi zainteresowaniami, znaleźć pasje w danej dziedzinie i dążyć do zdobywania wiedzy na ten temat. Dodatkowo, liczy się własna inicjatywa w uzyskiwaniu szerokiej wiedzy i umiejętności, a wiec uczestnictwo w zajęciach nadobowiązkowych, kursach czy praktykach w rożnych ośrodkach naukowych czy firmach.

Ukończyłam studia magisterskie na wydziale Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, gdzie uzyskałam gruntowną wiedzę z zakresu, m.in.  biologii molekularnej i genetyki. Od drugiego roku studiów dołączyłam do zespołu badawczego Profesora Józefa Dulaka, gdzie miałam szanse uczestniczyć w badaniach nad rolą enzymu, oksygenazy hemowej w procesie gojenia się ran oraz powstawania nowotworów skóry.

Drugim ważnym punktem moich studiów magisterskich było odbycie 6-miesiecznego stażu zagranicznego w ramach programu Sokrates/Erasmus. Staż odbyłam w Orleanie (Francja) gdzie pod kierownictwem profesora Yann’a Herault prowadziłam badania nad konstrukcją myszy transgenicznej posiadającej dodatkowe kopie genu hemoksygenazy w komórkach skóry.

 Po obronie pracy magisterskiej dostałam się na program studiów doktoranckich w Instytucie Paterson’a w Manchesterze. Podczas moich studiów doktoranckich w laboratorium profesora Nic’a Jonesa badałam role genu ATF2 w rozwoju nowotworu wątroby. W trakcie studiów doktoranckich miałam okazję uczestniczyć w wielu konferencjach naukowych oraz przedstawiać wyniki swoich badań w formie plakatów i licznych prezentacji czy publikacji naukowych.

 Po obronie doktoratu rozpoczęłam badania naukowe w laboratorium profesora George’a Vassiliou oraz profesora Brian’a Huntly w Instytucie Sanger’a w Cambridge, gdzie aktualnie prowadzę badania w celu zrozumienia genetycznych podstaw rozwoju ostrej białaczki szpikowej.

  •  Co skłoniło Panią do podjęcia studiów w tym kierunku?

Już w liceum byłam bardzo zainteresowana biologią i chemią. Jednym z zadań dodatkowych jakie otrzymałam na lekcji biologii było przygotowanie referatu z zakresu inżynierii genetycznej. Był to dla mnie moment zwrotny, w którym dowiedziałam się wiele o sposobach manipulacji genetycznych, o DNA oraz metodach tworzenia organizmów transgenicznych. Chciałam kontynuować moje zainteresowania z zakresu genetyki i inżynierii genetycznej i podczas wyboru kierunków studiów dowiedziałam się, że biotechnologia będzie najbardziej trafnym kierunkiem dla mnie.

  •  Czy nie miała Pani trudności w przełamaniu tzw. bariery językowej?

Język angielski jest kluczowym językiem w badaniach naukowych, gdyż wszystkie odkrycia naukowe są publikowane i dostępne w tym języku. Dodatkowo własne wyniki badań również opisuje się i publikuje w języku angielskim, jest to  język nauki. Warto zaznaczyć, że język angielski naukowy jest stosunkowo prosty, wiele pojęć biologii i chemii jest identyczna w języku polskim i angielskim. Ważna jest natomiast znajomość gramatyki oraz umiejętność prowadzenia korespondencji formalnej.

W moim przypadku język angielski był kwestią konieczności, nie chciałam, żeby bariera językowa stanęła na drodze moim zainteresowaniom, dlatego postanowiłam spróbować swych sił w prowadzeniu badań w Anglii i okazało się, że bariera językowa właściwie nie stanowi większego problemu.

  •   Nad czym obecnie Pani pracuje?

Obecnie prowadzę badania nad zrozumieniem genetycznych podstaw rozwoju ostrej białaczki szpikowej. Zsekwencjonowanie genomów ludzkich białaczek szpikowych pozwoliło na określenie, które geny ulegają mutacji podczas rozwoju choroby. Aktualnie badam funkcje określonych mutacji w procesie rozwoju ostrej białaczki szpikowej.

  •   Czy według Pani zawód, który Pani wybrała jest ciekawy i godny polecenia?

Osobiście uważam, ze zawód pracownika naukowego jest zawodem bardzo interesującym. Prowadzone badania maja na celu, w pierwszej kolejności, zrozumienie biologii nowotworu a następnie zastosowanie tej wiedzy w celu terapii przeciwnowotworowej. Myślę, ze jest to zawód przede wszystkich dla osób z pasją, w szczególności zainteresowanych tego typu badaniami oraz w dużym stopniu osób wytrwałych i cierpliwych, których nie zniechęcą negatywne wyniki badań, niejednokrotnie pojawiające się w laboratorium. Myślę, że na pewno jest to zawód godny polecenia, gdyż daje możliwość prowadzenia własnych badań, testowania własnych pomysłów, otrzymywania ciekawych wyników.

  •  Dokonanie jakiego odkrycia jest Pani największym marzeniem?

Chciałabym by moje badania naukowe przyczyniły się do walki z ostrą białaczką szpikową i dały szanse przeżycia pacjentom, dla których aktualnie nie ma skutecznej terapii.

Dziękuję za rozmowę

Iwona Gierlicka „Łowcy chłoniaków”